Zima za oknem taka sobie :) (ja wcale za nią nie tęsknię) ale szaliki muszą być. Dawno nic tu nie pisałam co nie znaczy, że nie zaglądam na inne blogi, no i oczywiście cały czas coś tworzę. I w końcu nadszedł czas żeby pokazać to co powstało w tak zwanym międzyczasie, a powstało kilka prezentowych szalików. Szaliki są już u swoich właścicielek, no to teraz czas pokazać je tutaj :)
Pierwszy powstał z melanżowej Moher Special Ebruli, jest to włóczka Tureckiej firmy Nako, jest niezwykle mięciutka, przyjemna w dotyku i oczywiście niegryząca. W jej składzie jest moher, wełna i akryl. Na jednym motku nawinięto jej aż 550 metrów, a co za tym idzie jest bardzo wydajna. Z jednego motka zrobiłam szalik wzorem patentowym (a więc włoczkożernym). Moher Special Ebruli produkowana jest bardzo ładnych melanżowych kolorach które układają się w symetryczne paski.
A oto szalik za model posłużył mi misiek:)
Pozdrawiam, pozostałe szaliki w następnych postach :)
Bardzo ładny szalik, kolorki pięknie się układają. Ciekawie go zrobiłaś, bo nie jest prosty i ma marszczenie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚwietny szalik :) ciekawa kolorystyka
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)